Dzięki współpracy międzynarodowej i skutecznym działaniom śledczych, były asesor komorniczy podejrzany o jedno z największych nadużyć w historii szczecińskich kancelarii komorniczych został zatrzymany poza granicami kraju. Łukasz G. został ujęty na terenie Santo Domingo, a 25 stycznia 2026 r. przekazany polskim organom ścigania.
Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, gdzie w 2 Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej od miesięcy trwa śledztwo dotyczące przywłaszczenia mienia wielkiej wartości – w kwocie przekraczającej 14 milionów złotych, przekroczenia uprawnień oraz szeregu innych przestępstw przeciwko mieniu.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy Szczecin–Centrum zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na 30 dni od daty zatrzymania. Równolegle wszczęto jego poszukiwania listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Kluczowa okazała się współpraca Prokuratury Okręgowej w Szczecinie z władzami Republiki Dominikańskiej, wsparcie polskich służb konsularnych oraz funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Po przetransportowaniu do Polski, 28 stycznia 2026 r. prokurator ogłosił Łukaszowi G. postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchał go w charakterze podejrzanego. Dzień później sąd uwzględnił w całości wniosek prokuratora o dalsze stosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Na czym polegał mechanizm?
Śledztwo, które 24 lutego 2025 r. zostało przejęte z Prokuratury Rejonowej Szczecin–Zachód do Prokuratury Okręgowej, ujawniło wyjątkowo zuchwały i precyzyjny mechanizm działania.
Z ustaleń śledczych wynika, że Łukasz G., wykonując czynności w kancelarii komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym Szczecin Prawobrzeże i Zachód, wykorzystywał system informatyczny służący do obsługi spraw egzekucyjnych. Wyszukiwał prawomocnie zakończone postępowania, w których wierzycielami były duże podmioty gospodarcze – m.in. z branży bankowej i leasingowej.
Następnie dokonywał w systemie nowych wpisów, zamieniając role stron – wierzycieli wpisywał jako dłużników. Na podstawie tak spreparowanych danych wszczynał egzekucję z rachunków bankowych tych podmiotów, każdorazowo na kwoty sięgające kilkuset tysięcy złotych.
Środki, które trafiały na rachunek kancelarii komorniczej, były następnie transferowane na prywatne konta podejrzanego. Przelewy realizowane były w wielu transzach, po kilkanaście tysięcy złotych, a każdy z nich oznaczony był identycznymi, fałszywymi danymi.
Według aktualnych ustaleń, od 1 stycznia 2024 r. do 14 lutego 2025 r. w ten sposób wykonano ponad 400 nieuprawnionych przelewów na łączną kwotę przekraczającą 14 milionów złotych. Jest to kwota ponad dziesięciokrotnie przekraczająca próg tzw. mienia wielkiej wartości.
Uciekł jeszcze przed wszczęciem postępowania
Śledczy ustalili, że podejrzany opuścił terytorium Polski jeszcze przed wszczęciem postępowania i przebywał poza granicami Unii Europejskiej. To dlatego konieczne było uruchomienie międzynarodowych procedur poszukiwawczych.
Dopiero działania podjęte we współpracy z władzami Dominikany doprowadziły do jego zatrzymania i przekazania stronie polskiej.
Łukasz G. usłyszał zarzuty m.in. z art. 284 § 2 kk w zw. z art. 294 § 4 kk, art. 231 § 2 kk oraz art. 299 § 1 i 6 kk. Za zarzucane mu czyny grozi kara od 5 do nawet 25 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne ustalenia dotyczące skali procederu.






