Rząd pracuje nad zmianami prawa, które mogą wyraźnie wpłynąć na rynek wynajmu „na doby” oraz na codzienne funkcjonowanie budynków wielorodzinnych. Do konsultacji trafił projekt nowelizacji przygotowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, który ma uporządkować zasady najmu krótkoterminowego i ograniczyć szarą strefę. Jednym z istotnych elementów projektu są nowe uprawnienia dla wspólnot mieszkaniowych.
Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wynika, że po wejściu przepisów w życie wspólnoty będą mogły podnosić zaliczki na koszty zarządu właścicielom lokali wykorzystywanych do działalności zarobkowej, w tym wynajmowanych krótkoterminowo.
Uzasadnienie jest proste: sposób użytkowania mieszkania przekłada się na koszty utrzymania części wspólnych. Częstsza rotacja osób, większy ruch na klatkach schodowych, windach czy korytarzach, potrzeba dodatkowego sprzątania, a czasem także instalacji monitoringu – to realne wydatki, które dziś ponoszą wszyscy mieszkańcy, niezależnie od tego, czy ich sąsiedzi prowadzą w lokalu działalność zarobkową.
Obecnie możliwość podwyższania zaliczek dotyczy przede wszystkim lokali użytkowych. Projektowane przepisy mają rozszerzyć to rozwiązanie także na mieszkania, które formalnie są lokalami mieszkalnymi, ale faktycznie funkcjonują jak małe obiekty noclegowe.
Warunkiem podniesienia opłat ma być uchwała wspólnoty, poparta kalkulacją kosztów przygotowaną przez zarząd lub zarządcę nieruchomości. Innymi słowy – podwyżka nie będzie automatyczna, lecz musi wynikać z wyliczeń pokazujących, że dany sposób użytkowania lokalu generuje dodatkowe wydatki.
Projekt nowelizacji to jednak coś więcej niż tylko nowe kompetencje wspólnot. Zakłada on obowiązek rejestracji obiektów oferowanych w najmie krótkoterminowym oraz składania oświadczeń, że lokal spełnia warunki mieszkalne. Celem jest wyeliminowanie nieformalnej działalności, która do tej pory często pozostawała poza kontrolą.
W planach jest również rozwiązanie, które może mieć duże znaczenie dla miast i gmin turystycznych. Od 1 stycznia 2029 roku samorządy miałyby zyskać możliwość wyznaczania stref, w których wynajem mieszkań na doby będzie ograniczony lub całkowicie zakazany.
Dla osób czerpiących zyski z najmu krótkoterminowego oznacza to nie tylko nowe obowiązki administracyjne, ale i potencjalnie wyższe koszty stałe. Wspólnoty dostaną bowiem realne narzędzie do przeniesienia części obciążeń na tych właścicieli, których działalność wpływa na funkcjonowanie całego budynku.
Z kolei dla stałych mieszkańców może to być sygnał, że prawo zaczyna dostrzegać problemy wynikające z „hotelowego” charakteru części lokali w blokach i kamienicach.
Projekt jest na etapie konsultacji, więc jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Już teraz widać jednak, że nadchodzące regulacje mogą istotnie przemodelować relacje między właścicielami mieszkań na wynajem krótkoterminowy a wspólnotami mieszkaniowymi, w których te lokale się znajdują.






